
Poems about Treblinka Visiting the Museum
| Museum |
| How to get to Treblinka? |
| Accommodation |
Janusz Korczak
| Basic facts |
| Biografia |
| Tworczosc |
| System wychowawczy |
| Slowa madrosci J.Korczaka |
| Placowki im.J.Korczaka |
| Pamiec o Januszu Korczaku |
Testiomonies of the inmates
| Hania Zaleska - więzień T1 |
| Antoni Tomczuk - więzień T1 |
Other information
Other Nazi Camps
| Wiersze o Treblince |
| Saturday, 19 April 2008 | ||
|
There is no translation available, please select a different language. Władysław Szlengel Władysław Szlengel JUŻ CZAS Już czas! Czas! Długoś nas dniem obrachunku straszył! Mamy już dosyć modlitw i pokut. Dzisiaj Ty staniesz przed sądem naszym I będziesz czekał pokornie wyroku. Rzucim Ci w serce potężnym kamieniem Bluźniercze, straszne, krwawe oskarżenie. - Ostrzem toporu, brzeszczotem szabel Wedrze się w niebo jak wieża Babel I Ty, tam w górze, wielki skazaniec, Tam w międzygwiezdnej straszliwej ciszy, Ty każde słowo nasze usłyszysz, Jak Cię oskarża naród wybraniec, - Nie ma zapłaty, nie ma zapłaty !!! To, ześ nas kiedyś dawnymi laty, Wywiódł z Egiptu do naszej ziemi, To nic nie zmieni ! To nic nie zmieni ! Teraz Ci tego już nie przebaczym, że Tyś nas wydał w ręce siepaczy - Za to, że w czasie tysiącoleci Byliśmy Tobie jak wierne dzieci. Z Twoim imieniem każdy z nas konał W cyrkach cezarów, w cyrku Nerona. Na krzyżach Rzymian, stosach Hiszpanii Bici i lżeni, poniewierani. A Tyś nas wydał w ręce Kozakom, Co rwali w strzępy Twój święty zakon. Za męki getta, widma szubienic My upodleni, my umęczeni - Za śmierć w Treblince, zgięci pod batem, Damy zapłatę !! Damy zapłatę !! - Teraz nie ujdziesz już swego końca ! Gdy Cię sprowadzim na miejsce kaźni, 100-dolarowym złotym krążkiem słońca Ty nie przekupisz wartownika łaźni. I kiedy kat Cię popędzi i zmusi, Zagna i wepchnie w komorę parową, Zamknie za Tobą hermetyczne wieka, Gorącą parą zacznie dusić, dusić, I będziesz krzyczał, będziesz chciał uciekać - Kiedy się skończą już konania męki, Zawloką, wrzucą, tam potwornym dołem Wyrwą Ci gwiazdy - złote zęby z szczęki - A potem spalą. I będziesz popiołem. Warszawa, getto, grudzień 1942 Halina Birenbaum JEDŹCIE DO TREBLINKI Jedźcie do Treblinki Halina Birenbaum MÓJ OJCIEC
Halina Birenbaum JESIEŃ W TREBLINCE w Treblince już jesień liście opadły zniknęła zieleń cisza deszcz wiatr niebo grozi albo może tylko płacze kałuże na ziemi która jest prochem ciał tutaj spalonych – drzewa przyglądają się kamieniom-pomnikom tak samo bezradnym i nagim jak one - byłam tam latem w czasie kwitnienia zdrętwiała na polu kamieni pośród zielonych traw i drzew a teraz jestem daleka słyszę stamtąd szarą jesień wracam widzę twarze odbite w kałużach 1986 Halina Birenbaum STRACH Wszystko czego doświadczyłam w życiu było trudniejsze, niebezpieczniejsze i gorsze od tego przed czym drży każdy człowiek, a przecież potrafiłam przetrwać więc czego bać się jeszcze? nie ma dziś komór gazowych śmierć głodowa nie zagląda mi w oczy ani śmierć od katorżniczej pracy bicia mrozu to już jest poza mną, minęło tylko ów strach pozostał paraliżujący zmysły skurcz serca zimny pot na czole ciężkie zdrętwiałe nogi chęć nieprzytomnej ucieczki bezsilnego daremnego szukania ratunku dławi gnębi gna nigdzie nie daje wytchnienia nigdzie nie pozwala czuć się swobodnie skuwa jak w kajdany nie daje być sobą nakazuje czuwać nasłuchiwać bronić się przed światłem i przed nocą przed obelgą złym słowem złym spojrzeniem przed nieżyczliwym uśmiechem bólem śmiercią - nie wiem czego boję się bardziej bólu czy śmierci nieprzyjaźni nietrwałości uczuć ludzkich istnienia ludzkiego? wszak śmierć nie boli ona wyzwala a ból jest życiem – ale wyrzucić z pamięci przeszłość niepodobna niemożliwe zapomnieć cierpienia nie chciałam i nie chcę kiedykolwiek nie być jednak kiedy ten strach skuwa serce życie traci sens, ciąży - więc muszę wyzbyć się strachu przed nim się tylko bronić! 25 grudnia 1968 |
||